Elektrownia Jądrowa nad Żarnowieckim

o Dębkach, z Dębek i wokół Dębek...

Moderator: bobo2206

Elektrownia Jądrowa nad Żarnowieckim

Postautor: Krokowianin » pn lis 23, 2009 12:37 pm

24 listopada 2009 r. - Gniewino, obiekt konferencyjny, ul. Sportowa 1.
We wtorek o godz. 11.00 Wojewoda Pomorski - Roman Zaborowski będzie uczestniczył w konferencji pn. „Samorządy europejskie wobec rozwoju energetyki jądrowej”.
Punktem odniesienia do organizacji spotkania jest rozważana lokalizacja elektrowni jądrowej w okolicach Jeziora Żarnowieckiego oraz konfrontacja doświadczeń lat 80-tych XX wieku z warunkami obecnymi.
Krokowianin
 

EJ

Postautor: Tak mówi - Jan Kozłowski » pn lis 30, 2009 9:57 pm

Większość ekspertów jest przekonana, że Pomorze jest nadal w grze o atomówkę.
- Wiemy, że pisma wyszły z Ministerstwa Gospodarki do wszystkich województw, w których może być budowana elektrownia atomowa - mówi Teresa Kamińska, prezes zarządu Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, szefowa zespołu ds. przygotowania województwa pomorskiego do budowy elektrowni jądrowej. - Rozesłał je jeden z departamentów tego resortu, także do województwa pomorskiego. Oficjalnie brane są pod uwagę 3-4 lokalizacje, a Klempicz i Żarnowiec są najważniejszymi kandydatami.
- Ministerstwo pytało nas o mapki geodezyjne okolic Jeziora Żarnowieckiego - dodaje Jan Kozłowski, marszałek województwa pomorskiego. - To było około 3 tygodni temu. Poleciłem naszym geodetom, by przygotowali te dokumenty. Jest dla mnie zrozumiałe, że ministerstwo pyta o szczegóły. Musi mieć dobry przegląd potencjalnych lokalizacji. Na tej podstawie zostanie dokonany wybór optymalnego rozwiązania. Uważam, że to, co już jest w Żarnowcu: elektrownia wodna pompowo-szczytowa, czy linia kolejowa, a także sieć elektroenergetyczna, to wszystko stawia nas na pozycji lidera.
Tak mówi - Jan Kozłowski
 

Re: Elektrownia Jądrowa nad Żarnowieckim

Postautor: To ja - Panie V-ce Wójcie » pt mar 19, 2010 12:08 pm

I co jedna będzie EJ - a te nasze burki się stroszyli. Gdzie jest Doering i Białk.
Zobaczycie jak będą teraz chodzić - piórka stroszyć i gładzić układy.
Sami widzimy jakie jest ich teraz podejście do tematu - jestem za.
To ja - Panie V-ce Wójcie
 

Re: Elektrownia Jądrowa nad Żarnowieckim

Postautor: Gazeta NIE - Urbana pisze » wt kwie 06, 2010 10:50 am

„Wójt jądrowy” – gdy sołtys ma więcej władzy niż premier...
Poczytajcie
Gazeta NIE - Urbana pisze
 

Re: Elektrownia Jądrowa nad Żarnowieckim

Postautor: Wójt Jądrowej - z NIE » śr kwie 07, 2010 2:26 pm

WÓJT JĄDROWY
Polska elektrownia atomowa powstanie albo i nie powstanie. Decyzje podejmie jednoosobowo wójt niewielkiej gminy. Rząd może mu naskoczyć.

W prasie rozpisywano się ostatnio o pomorskiej gminie Gniewino, na terenie której stanąć ma elektrownia atomowa. Nic ciekawego tam się nie dzieje. A przecież Gniewino to tylko jeden fragment przyszłej inwestycji. Drugim jest pominięta w opisach gmina Krokowa. Znacznie ciekawsza i warta opisania. Spieszę nadrobić niedopatrzenie, w przekonaniu, że jeśli rozpocznie się budowa elektrowni ato¬mowej Żarnowiec na terenie Krokowej, dostarczy to nam kupy śmiechu. Wiem, co mówię, za moimi plecami kilka artykułów o Krokowej i jej wójcie Henryku Doeringu. Mamy czym rozśmieszyć Europę i - jak znam życie - skorzystamy z okazji.
Pogromca państwa.
Wójt gminy Krokowa zapisał się złotymi zgłoskami w historii robienia państwa polskiego w konia. W artykułach wyliczyłem mu wygraną 10:0 w meczu z Rzeczpospolitą. Do najbardziej widowiskowych goli zaliczyć można firmowanie do dzisiaj największej w Polsce samowoli budowlanej na terenach chronionych przez konserwatorów zabytków, przyrody i czegoś tam jeszcze. Dalej wspomaganie obywatela Niemiec w nielegalnym otrzymaniu polskiego obywatelstwa. Wreszcie podejmowanie decyzji o ustawieniu gromady l20-metrowych wiatraków w tej turystycznej okolicy bez konsultacji z mieszkańcami, a uchylonej z gwizdem przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Nie dziwota zatem, że wojewoda wystąpił w lipcu 2005 r. z wnioskiem do premiera o odwołanie Henryka Doeringa. Umotywowanie wniosku było miażdżące. W maja 2006 r. premier podjął decyzję o odwołaniu urzędnika, który z naruszania przepisów uczynił swoją koronną dyscyplinę. Koniec? A skąd! Zabawny początek.
Między wnioskiem wojewody o odwołanie wójta a decyzją premiera wójt z lekkością motyla podejmował kolejne decyzje niezgodne z prawem, potem uchylane hurtowo przez wojewodę, sądy i Samorządowe Kolegium Odwoławcze.
Wójta odwołano i na jego miejsce został powołany zgodnie z przepisami komisarz. Wójt jednak nie w ciemię bity - odrobił lekcję z lektury przepisów i znalazł uchybienia w formie odwołania. I zwrócił się do sądu o uchylenie decyzji. Sąd po starannym rozpatrzeniu sprawy w dwóch instancjach nie miał wyjścia i decyzję premiera uchylił. Lokalna, przychylna Doeringowi gazeta "Wieści Gminne" napisała: (. . .) wójt udowodnił w sądzie, że jego odwołanie było bezpodstawne i bezprawne. Dobrze napisane. Oto powstaje wrażenie, że skrzywdzono nieskazitelnego człowieka, który w życiu nie złamał ani jednego przepisu. To wrażenie głęboko błędne. Sąd bowiem w uzasadnieniu z 10 listopada 2006 r. stwierdził: w ocenie Sądu, w zaskarżonym rozstrzygnięciu, Prezes Rady Ministrów wykazał, że Wójt Gminy Krokowa, pełniący tę funkcję od stycznia 2002 roku, naruszył obowiązujące prawo przez ... - i tu sąd podał pięć przykładów owych naruszeń. Uchylono odwołanie z przyczyn formalnych, a nie z powodu nietrafności zarzutów. Henryk Doering znów jest wójtem.
CIĄG DALSZY NASTĄPI
Wójt Jądrowej - z NIE
 

Re: Elektrownia Jądrowa nad Żarnowieckim

Postautor: Wójt Jądrowej - C.D. » śr kwie 07, 2010 2:39 pm

Autor studium
Wydawałoby się, że nauczony smutnymi doświadczeniami w swojej dotychczasowej karierze, w tej kadencji będzie już ostrożny w obchodzeniu się z prawem. Każdą decyzję będzie konsultował po trzy razy z prawnikami, choćby po to, by udowodnić, że mylono się, odwołując go z funkcji. Nic podobnego.
Najpierw, aby nikt nie miał wątpliwości, że forsa rządzi światem, wystąpił o zwrot utraconych podczas odwołania zarobków. Z budżetu gminy oczywiście, czyli z pieniędzy podatników.
Następnie przystąpił do sporządzania "Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy". To niezwykle ważny dokument. Bez niego nie da się niczego na danym terenie zbudować, chyba że w wyjątkowych, określonych w prawie przypadkach. Praktyka jest taka, że wójt przygotowuje studium. Następnie wystawia je do konsultacji społecznych, by mieszkańcy mogli wyrazić swoje zdanie, które należy brać pod uwagę w dalszych pracach. Po przejściu tego etapu studium należy przedstawić do zatwierdzenia radzie gminy.
Pierwsze studium wójt przedstawił radzie gminy w październiku 2002 r. Miesiąc po tym zostało ono uznane za sprzeczne z prawem przez wojewodę. Wójt, zapewne dotknięty do żywego, odwołał się do sądu. 4 czerwca 2003 r. Najwyższy Sąd Administracyjny utrzymał decyzję wojewody w mocy.
31 października 2003 r. wójt Doering przedstawił drugie studium i historia się powtórzyła. Tym razem jednak studium było uznane za niezgodne z prawem kolejno przez WSA w Gdańsku 15 lutego 2006 r, następnie przez WSA w Gdańsku 27 maja 2008 r, a l kwietnia 2009 r. Doering przegrał w NSA. Źle mówię, to nie on przegrał, tylko gmina, którą kierował, bowiem przez te wszystkie lata rozwój tego terenu był zablokowany, skoro nie było najważniejszego dokumentu regulującego przestrzenną organizację gminy. Sąd wskazał, że studium zostało sporządzone w błędnym trybie prawnym, nie uzgodniono projektu z zarządem województwa, nie udostępniono projektu studium mieszkańcom do publicznego wglądu i pozbawiono mieszkańców możliwości złożenia uwag. To poważne zarzuty. Przy okazji: ciekawe, z jakiego funduszu opłacano przegrane procesy i jakie kwoty zostały wyrzucone w błoto.
Władca atomu
Studium nie ma do tej pory. Oznacza to, że zgodnie z prawem nie może się rozpocząć budowa strategicznie ważnej inwestycji dla rozwoju gminy Krokowa, jaką mogłaby być elektrownia atomowa. To 20 tysięcy miejsc pracy, szansa na skokowy rozwój i awans cywilizacyjny.
Będzie bardzo zabawne, gdy wszystkim zagranicznym inwestorom (a jest ich od nagłej cholery, jeden poważniejszy od drugiego) Polska oznajmi z za¬kłopotaniem, że niestety z budową trzeba będzie trochę poczekać, bo jeden urzędnik najniższego szczebla jest uprzejmy od lat nie zawracać sobie głowy przepisami i nic na to nie można poradzić. Nawet premier nie dał rady ... Co się zaś tyczy odszkodowań, oczywiście Rzeczpospolita zapłaci, żeby tylko nie denerwować pana wójta. I wtedy okaże się, że wójt małym palcem nie tylko kładzie na łopatki europejskie państwo, ale też wielkie europejskie korporacje mogą mu skoczyć na kant z rozbiegu. Będziemy sławni.
Autor - MACIEJ WIŚNIOWSKI z NIE
Wójt Jądrowej - C.D.
 

Re: Elektrownia Jądrowa nad Żarnowieckim

Postautor: Tomasz » pn lip 26, 2010 2:51 am

Ludzie czy wyście powariowali z tą jądrówką tutaj w turystycznej gminie, jaka to dla Was szansa rozwoju. Gmina pewnie coś tam zyska, ale też nie tyle co myśli, bo trzeba będzie spłacać długi jakie zostaną zaciągnięte na budowę, są to kolosalne sumy. Myślicie, że prąd będzie tańszy nic bardziej mylnego bo koszty utrzymania tego obiektu i wytworzenia tej energi i składowania odpadów jądrowych jest o wiele wyższy niż innych elektrowni. Najbardziej mnie śmieszy argument o pracy, kiedy w TV pokazyją bezzębnego wieśniaka, co najwyżej po podstawówce, który wypowiada się, że będzie miał pracę. Ciekawe jako kto ? Kadra w takiej elektrowni to wysokowykwalifikowani ludzie, a do zamiatania liści niewielu będzie potrzeba. Więc nie obrażając nikogo ilu macie w gminie wysokowykwalifikowanych fachowców: fizyków jądrowych, automatyków, informatyków.To nie te czasy, kiedy zatrudniano robotników i nie w elektrowni jądrowej. Nawet przy budowie Was nie zatrudnią, bo będą to budowały wielkie sprawdzone koncerny, które przywiozą tu swoich ludzi. Następny argument jaki słyszałem to, że drogi pobudują. Z tym się zgodzę pobudują, bo będą raz na jakiś czas musieli wywozić odpady jądrowe jak nie będą sie mieściły w basenach przy elektrowni. Ale tylko tyle, bo po tych drogach turyści już do Was nie przyjadą, wybiorą bardziej ekologiczne miejsca, gdzie będą się czuli bezpiecznie. A najbardziej stracą właściciele pensjonatów, turystyka padnie, porozmawiajcie z wczasowiczami, czy będą wtedy przyjeżdżać. Po 50 latach zamyka sie taką elektrownię i zostawią Wam księżycowy krajobraz i skażone miejsce, i co wtedy zostawicie swoim dzeciom. Najwyższą wartością tej gminy jest ekologia, te czyste powietrze, piękne plaże i lasy i powinniście o to walczyć, bo właśnie chcą Wam to odebrać. Nie mówiąc już o życiu w ciągłym strachu, o zagrożeniu jakie to stwarza czy nie nastąpi jakaś awaria, czy to z powodu błędu ludzkiego, huraganu czy innego kataklizmu lub ataku terrorystów. Wtedy zyskacie tak jak w 24 lata temu Czarnobyl do dziś straszy ruinami i promieniuje, a ludzie musieli zostawić cały swój dobytek i iść jak nędzarze. Czy jest Wam to potrzebne? W końcu podziwiamy takie miejsca zagranicą, a jak mamy u siebie to musimy to zniszczyć.
Tomasz
 

Re: Elektrownia Jądrowa nad Żarnowieckim

Postautor: Gość 33 » pn lip 26, 2010 4:40 pm

Wielki Tomaszu,zgadzam się z Tobą.Popieram i pozdrawiam.
Gość 33
 

Re: Elektrownia Jądrowa nad Żarnowieckim

Postautor: TeemoLannister » czw lis 19, 2015 2:56 pm

nie ma szans :)
TeemoLannister
Zasłużony Forumowicz
Zasłużony Forumowicz
 
Posty: 36
Rejestracja: śr lis 04, 2015 2:28 pm


Wróć do CIEKAWOSTKI

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron